Ener-chi Andreas Moritz

 

BEYOND THE HORIZON

W końcu ubiegłego roku, przed samym Sylwestrem, pojawiła się u mnie pewna książka, która zawojowała sobie natychmiast miejsce na mojej książkowej VIP- półce w sypialni, gdzie umieszczam pozycje , do których zaglądam regularnie.

Każdą z nich traktuję jak swoisty kamień milowy na mojej drodze.

Mój najnowszy  VIP to  „Unosząc zasłonę dualizmu dobra i zła”  Andreasa Moritza. Chyba już gdzieś na tym blogu wspominałem, że podczas lektury podkreślam ( i to bardzo brutalnie, bo długopisem ) najciekawsze myśli.

W wypadku tutaj omawianej pozycji podkreśliłem, tak na oko, 70% całego tekstu.  W związku z tym, że w najbliższej przyszłości będę miał nieco więcej czasu, prawdopodobnie uda mi się wkrótce umieścić kilka najciekawszych audio kawałków w zakładce „moje czytanie”.  Książka Andreasa Moritza            ( człowieka oświeconego zresztą) rzuca zupełnie nowe światło na materializowanie pragnień, na zaszczepione w nas  fałszywe przekonania i traumy na reinkarnację i prawdziwą wartość modlitwy,  na próby, jakim poddawani jesteśmy, żyjąc na  tej planecie.

W tym miejscu, chciałbym podzielić się informacją o  energetycznych obrazach Andreasa, o których dowiedziałem się z omawianej książki.  Inspiracja do ich tworzenia miała „spłynąć” na  niego „z góry”:)

Temat mnie zafascynował. Sprowadziłem większą ilość tych obrazów i eksperymentuję z nimi. Bardzo ciekawe doświadczenia.

A oto fragment z książki dotyczący sztuki  Ener-Chi ( bo o niej tu mowa).

„Sztuka Ener- chi;  medycyna ponadczasowa.

Andreas opracował nowy system uzdrawiania i odmładzania przeznaczony do przywrócenia podstawowej energii życiowej organów lub układów w organizmie w ciągu kilku sekund. Jednocześnie pomaga to zrównoważyć emocjonalne przyczyny chorób. Wschodnie  metody uzdrawiania, np. akupunktura i shiatsu  mają na celu wzmocnienie dobrostanu dzięki stymulacji i równoważeniu dopływu energii do różnych organów i układów. Podobnie energetyka sztuki  Ener-Chi ma na celu przywracanie zrównoważonego przepływu energii przez ciało. Zgodnie z najstarszymi starożytnymi systemami utrzymania zdrowia i uzdrawiania zrównoważony przepływ energii to kluczowy wyznacznik zdrowia ciała i umysłu. Gdy energia bez przeszkód przepływa przez ciało, utrzymuje się zdrowie witalność.  I na odwrót – gdy przepływ jest zaburzony lub ograniczony, zdrowie i witalność się pogarszają.  Andreas Moritz stworzył uzdrawiające obrazy, które zostały aktywowane za pomocą unikalnej  procedury nasycającej  poszczególne obrazy specyficznym promieniowaniem ( pochodzącym z wyższych wymiarów). Aby w pełni korzystać z mocy obrazu, należy jedynie patrzeć na niego przez mniej niż minutę . W tym czasie przepływ chi  przez organy i układy zostanie przywrócony. Stopień zrównoważenia przepływu chi  przez organy i układy można mierzyć za pomocą prostego badania mięśni, a więc testu kinezjologicznego. Aby ujawnić skuteczność działania obrazów  należy wykonać to badanie przed oglądaniem i po oglądaniu obrazu.

Zastosowanie sztuki Ener- chi  do wszystkich organów i układów organizmu pozwala stworzyć mu warunki do całkowitego uzdrowienia i odmłodzenia”

Obrazy Andreasa Moritza można podzielić na 3 grupy:

– uruchamiające przepływ w konkretnych narządach i układach

– uruchamiające moc żywiołów przyrody w organizmie

– balansujące ogólnie przepływ energii przez ciało

Na wstępie niniejszego  tekstu wklejony obraz należy do tej ostatniej grupy. Jego tytuł to BEYOND THE HORIZON (za horyzontem).

Jego działanie opisuje Moritz tak:

Obraz „Poza horyzontem” jest wyjątkowy w tym sensie, że nie ma określonego celu ani planu i dlatego może być stosowany z każdym problemem, trudnościami emocjonalnymi, dolegliwościami fizycznymi oraz blokadą umysłową lub duchową.

Zawiera energię o częstotliwości zerowej, która stanowi istotną część rzeczywistości wyższych wymiarów. Oglądanie obrazu zaprowadzi Cię w sposób naturalny „poza horyzont”, do tych wyższych aspektów, które składają się na Twoją Wyższą Jaźń lub Nadduszę.

Łącząc się z tym wyższym planem, jesteś się w stanie nasycić energią światła, mądrości i miłości, które skrywasz głęboko w sobie i przenieść je do swoich codziennych doświadczeń, aby wspierały wszystko, czym się zajmujesz.  Ponadto obraz zawiera święte energie wilka, które są przydatne dla osób cierpiących na każdą chorobę. Kontaktuj się z obrazem jak najczęściej, kiedy tylko potrzebujesz wsparcia oraz zastrzyku energii.

i jeszcze jeden obraz :

PORTRET MOCY / PORTAL WSZYSTKICH MOŻLIWOŚCI

Ten obraz służy zwiększeniu entuzjazmu  i zaangażowania w życie.

Wspiera wejście w pełną jego witalność, nasycenie dobrostanem oraz generowanie większego optymizmu i odwagi do stawienia czoła temu, co jest przed tobą.  Oglądanie tego zakodowanego rubinowymi promieniami  obrazu przygotowuje grunt dla nieskończonej  obfitości i tchnienia błogosławieństwa ze Źródła Wszystkiego, co Jest.

Niech Duch Jedności napełni ciebie  i poszerzy twój  horyzont możliwości.

Nie ma żadnych granic. Oddychaj przez portal i wzlatuj, swobodny jak ptak.

Masz całą przestrzeń i Moc.  Ujrzyj mądrość i poczuj, jak twoja Moc się rozszerza.

Jesteś promieniującym światłem.

Żegluj, o Potężny, po oceanie otaczających cię możliwości, wdychając promienie rubinowej fontanny młodości.

 

Inne obrazy energetyczne Andreasa Moritza możesz zobaczyć tutaj:

Ener-Chi Art Pictures

T&T

T&T”= „Tu i Teraz”

Ostatnio przypomniała mi się pewna  skuteczna (twierdzę z całą odpowiedzialnością na podstawie autopsji)  metoda utrwalania stanu TU i TERAZ.

Wszyscy wiemy, że energia podąża za uwagą. Ten fakt potwierdza również  fizyka kwantowa. Jeśli nasze myśli cofają nas do przeszłości lub wybiegają w przyszłość, pozbawiamy się energii w TERAZ, a więc z jedynego momentu, w którym możemy działać ( przeszłość ani przyszłość nie istnieją przecież….).

Efektywne działanie bez energii nie jest możliwe.

Nasz „ciałoumysl”, którym zarządza ego jest ZAWSZE (!!!)  zakotwiczony w przeszłości lub przyszłości, ponieważ  w chwili T&T ego nie istnieje. Praktykowanie obecności jest ostatnio bardzo popularne. Setki tysięcy ludzi na całym świecie starają się poprzez stosowanie określonych praktyk osiągnąć  spokój umysłu. I to jest bardzo dobre! Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę, dlaczego ów spokój i towarzysząca mu „pustka myślowa” są  tak ważne!

Oto odpowiedź:

jesteśmy non-stop twórcami (niezależnie, czy tego chcemy lub nie) , ponieważ taka jest nasza prawdziwa natura, której nie możemy zmienić.  Efekty naszego twórczego procesu zależą od stanu tworzącego umysłu. Jeśli wykorzystujemy jego egotyczną część  (będąc w przeszłości lub w przyszłości) , malujemy  świat zewnętrzny farbami ego i jest on wtedy projekcją lęku oraz wszystkich jego pochodnych.

Tworząc z pozycji naszej prawdziwej MOCY  (czysty umysł w T&T) szerzymy Miłość, co w sposób naturalny  przekłada się na nasze doświadczenia.
Ego dąży zawsze  do maksymalizacji przyjemności ( głownie tych związanych z ciałem ) oraz do wyeliminowania bólu.
Ten ostatni element wykorzystujemy w wyżej wspomnianej mechanicznej metodzie,sprowadzającej nas do TU I TERAZ, a więc naszego POLA MOCY.

Zaletą tej metody jest możliwość jej stosowania także w warunkach, gdy inne, klasyczne sposoby nie są dostępne (zgiełk, biuro itp.)
Instrukcja :
1) załóż na nadgarstek gumkę – recepturkę (foto niżej)
2) obserwuj myśli
3) zawsze , gdy zauważysz , że umysł „odpłynął”- naciągnij ją i dokonaj „strzału” w wewnętrzną cześć nadgarstka ( tam skóra jest najbardziej wrażliwa )
4)zero osądu siebie za to, ze „znów przegraliśmy z ego”.  Po prostu stwierdzamy fakt i „wymierzamy karę”.
Może lepiej pasuje- „dyscyplinujemy nasz umysł”
5) rozszerzony wariant: zakładamy gumki na oba nadgarstki,postanawiając,że lewy reprezentuje na przykład „przeszłość”, a prawy przyszłość i „strzelamy” zgodnie z obserwacją poczynań umysłu.
6) strzał powinien być dosyć mocny, abyśmy odczuli ból lub przynajmniej , żeby odczucie należało do tych nieprzyjemnych.
7) mogę się z Tobą założyć, że po kilku dniach będziesz oddawać o wiele mniej „strzałów”; po prostu powodów będzie coraz mniej.
Umysł egotyczny unika bólu…
NIECH MOC BĘDZIE Z TOBĄ!!!

Według mnie najszybszy sposób stworzenia absolutnej pustki w umyśle…

Witaj,

przedstawiam Ci cudownie skuteczny sposób na błyskawiczne zahamowanie paplaniny umysłu i wytworzenie w nim pustki.

Jak wiemy, ten stan jest niezbędny do odtworzenia połączenia ze Źródłem.

Opanujesz  go w ciągu 5 minut. I już nigdy nie zapomnisz. Stosuj zawsze, gdy pojawiają się silne emocje lub po prostu aby  się „zresetować  do ustawień fabrycznych” :))))

Krotką instrukcję nagrałem tutaj:

Poniższe morze może:)  być pomocne dla pierwszej praktyki.

Później już nie będą potrzebne żadne dodatkowe narzędzia.

Powodzenia

T:)

 

 

 

 

 

Moje 11 dni. Trening VIPASSANY

Szybka decyzja i wyszło jedno z ciekawszych wyzwań w życiu.
11 dni treningu Vipassany w Krutyni.

„I ja tam  byłem, miodu i wina nie piłem:)))
A com widział i słyszał, w księgi umieściłem”

Aby przeczytać mój artykuł, który ukazał się w numerze 07/2017 ” Nieznanego świata”  kliknij proszę każdy poniższe vip- linki:)

vip1vip2,vip3vip4

pozdrawiam serdecznie

T;)

Kto pyta nie błądzi …

W rozwoju duchowym, jakość  powinna dominować  nad ilością.

Pochłanianie stert książek  i zaliczanie niekończących się  serii najróżniejszych  warsztatów nie jest wskazane. Jest wręcz szkodliwe.

Pobieżnie wchłaniana  wiedza jest zazwyczaj wtedy przyswajana  na poziomie intelektu i wzmacnia ego. Zbędny bagaż okazuje się  hamulcem. Znam to z autopsji.

Jedyne, co się w tym kontekście  liczy,to DOŚWIADCZENIE.

Chodzi o takie doświadczenie, z pomocą którego przypominamy sobie  kim naprawdę  jesteśmy  i jaką mocą dysponujemy.

Dzisiaj chciałbym polecić pracę  ze specjalnie skonstruowanymi  pytaniami, z którymi sporo przed laty eksperymentowałem i które osobiście zaliczam do bardzo skutecznych metod osiągniecia progu doświadczania naszej prawdziwej rzeczywistości.

Prawidłowo skonstruowane otwarte pytania ( bo nich tutaj mowa) budują mosty i uruchamiają  dla nas nieograniczoną   Moc wszechświata.

 

Ale tak na prawdę ,chodzi jedynie o usuniecie  przeszkód  na drodze owej Mocy, której nieodłączną częścią zawsze byliśmy i jesteśmy. Jest ona cały czas wysyłana w naszym kierunku, otacza nas ze wszystkich stron, ale zbudowany przez ego system broni się  przed nią jak diabeł przed świeconą wodą.

Ego zamyka nas w czymś  w rodzaju bańki mydlanej, dryfującej po nieskończonym  oceanie miłości  i obfitości, stwarzając mikroklimat lęku i braku. I ten własnie mikroklimat staje się naszym światem…

Budulec dla barykad stwarzanych przez ego pochodzi z  nieustannej pracy naszego umysłu. Jest sporo praktycznych sposobów jej wyhamowania. Zastopowanie pracy umysłu oznacza brak budulca dla wzmacniania barykad. Konsekwentna praktyka nieuchronnie doprowadzi wtedy do ich destrukcji, a tym samym do połaączenia  nas z energią Źródła. A z nią  wszystko jest możliwe…

O co więc chodzi z tymi pytaniami?

Sprawa jest dosyć prosta: gdy zadajemy sobie pytanie „od czapki” , niemające dla umysłu żadnego sensu, staje on przysłowiowym „rakiem”.  Możesz ten fenomen sprawdzić natychmiast.  Obserwuj przez 2-3 minuty myśli , bez żadnego  osądu, dając im spokojnie odpływać. A potem „znienacka”   zadaj pytanie w stylu:” jaki kolor będzie miała następna myśl?”   Zobaczysz;  ta następna myśl  przyjdzie ze sporym opóźnieniem .  Kontynuujmy proces:” jaki zapach będzie miała następna myśl ?”.  „Skąd przyjdzie następna myśl  ?”Jaki kształt będzie miała? itd.

Umysł spowalnia, ponieważ w jego  w pamięci brak jest zapisu zawierającego choćby namiastkę odpowiedzi na postawione pytanie.   Sprawdzanie banku danych  trwa długo;  zapisów są miliardy, a pytania nie pasują do żadnego pliku z kategoriami. Spróbuj , jak to działa u Ciebie. Przerwy miedzy myślami stają  się  coraz dłuższe, co oznacza, ze dochodzi   do przerw  w dostawach budulca dla barykad budowanych przez ego. Barykad oddzielających nas od naszej prawdziwej tożsamości.

Połowa  drogi juz za nami. Teraz włączamy turbo.

Tym turbo są  tzw.  pytania otwarte, które jednocześnie  hamują pracę umysłu, oraz wyrzucają  intencję do pola  Mocy, do którego  zaczynamy mieć dostęp (podczas gdy umysł ‚ jest zajęty swoimi poszukiwaniami).

Pytania otwarte  nie są po to by dostawać  odpowiedzi.

Stosujemy je aby poruszyć energie i stwarzać nowe możliwości.

Pytania do Pola Mocy to wysoce uniwersalne narzędzie – możesz je wykorzystać  do wszystkich tematów . Są to pytania, które dotyczą interesujących nas  kwestii, pytania które   niejako wrzucamy  w pole.

Co ważne , za każdym razem, gdy wykorzystujesz te pytania, włączasz   swój „system” w tryb odbioru, w tryb oczekiwania, a także  poszukiwania odpowiedzi. A odpowiedz  na Twoje pytanie jest potencjalna rzeczywistością w Polu. Zatem otwarte pytanie, jako intencja, doprowadzi Cię  do doświadczenia pola danej rzeczywistości.

Zamiast fazy pierwszej , w której osiągamy  coraz dłuższe  przerwy w pracy umysłu poprzez zadawanie blokujących go pytań  (kolor następnej myśli  itd.) możemy  zastosować  też  podstawowy chwyt  Dwupunktu  (metody, o mojej przygodzie z którą opowiem wkrótce).

Wykorzystujemy tutaj fakt, że umysł nie jest w stanie koncentrować się   jednocześnie  na dwóch sprawach/ punktach.

A więc- wybieramy dowolny punkt (możemy  położyć na nim palec lewej ręki ) oraz inny punkt, który nakrywamy palcem ręki prawej.  Przez chwile koncentrujemy się  na jednym z punktów, potem na drugim; następnie wędrujemy świadomością  jednocześnie do obu. Efekt „stanięcia umysłu rakiem ”  jest gwarantowany.

Wtedy z lekkością  wrzucamy do pola pytanie. Dobrze jest przenieść się  mentalnie przed zadaniem pytania w pole serca. Możemy  w tym celu  wyobrazić  sobie kamyk wrzucany przez czubek naszej głowy do poziomu serca. Ten kamyk wpada do serca, na wysokości ktorego znajduje się  spokojna tafla wody. Upadający  kamień  wywołuje rozchodzące się  kręgi.

To już w zasadzie  wszystko. Zapraszam do praktyki z nagraniem, do którego przeniesie Cię  ten PRZYCISK.

Ho’oponopono

Napisała do mnie niedawno z Australii znajoma , od wielu lat praktykująca Ho’oponopono.

Podzieliła się dobrą nowiną, że ta niezwykła metoda działa również na antypodach:)

A więc, nawet tam, gdzie chodzimy „głową  do dołu”:)
Ciekawa metafora… Gdy chodzimy z głowa do dołu , umysł nie góruje nad nami:)

Znajoma owa jest przekonana, że przedłużenie wizy, pracę, dom otrzymała z lekkością stosując właśnie Ho’oponopono .

Dla mnie osobiście to jasna sprawa , ze Ho’oponopono działa wszędzie. Wszystko jest bowiem nasza kreacją, a przed sobą uciec nie możemy. Dokądkolwiek pójdziemy: do nowego kraju, związku, pracy- umysł zawsze bierzemy ze sobą.

Zakodowane w nim treści będą się odtwarzać się jak stara zdarta płyta, na nowo i na nowo.
Co musimy zrobić, aby naprawdę zmienić nasze życie?
Przyznać się, że ta stara płyta odgrywała nasz osobisty koncert życzeń i wziąć odpowiedzialność za ten fakt.

A potem po prostu pozbyć się jej.
W Ho’oponopono ten proces nazywa się to doprowadzeniem do tzw. stanu zero, oczyszczeniem pamięci.
To naprawdę  proste. Tak proste, że aż dla niektórych z nas skomplikowane!
W zakładce „moje czytanie” znajdziesz  wersję  audio  mojego konspektu, powstałego na podstawie  kilku książek na temat Ho’oponopono  w języku polskim, niemieckim i angielskim oraz  3 dniowego  warsztatu doktora Hew Len oraz Joe Vitale .
W tym nagraniu znajdziesz ,miedzy innymi,  niesłychanie prostą instrukcję usunięcia wzorów pamięciowych z umysłu, które można porównać do kotwic trzymających statek Twojego życia na mieliźnie.

Aby przejść do nagrania naciśnij  TUTAJ

Zapraszam Cię do zajęcia miejsca  na mostku kapitańskim, punkcie Twojej prawdziwej mocy. Cała naprzód!